9 sierpnia 2016

Ławka z krzeseł , dominikańskie drobiazgi .

Byłam u przyjaciółki w Sopocie  , ale zanim wyjechałam , oprócz zapasów żywności dla zwierzyńca i przypominajki dla męża coby te zapasy jednak trafiły w odpowiednie paszcze , zrobiłam dla przyjaciółki ławkę z krzeseł .
Przyznam się  , przywiozłam je z Sopotu tak dawno , że aż wstyd się przyznać ile lat upłynęło , na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to ,że przedstawiały lekko opłakany stan ☺ Nie dość ,że w częściach to jeszcze kilka elementów należałoby dorobić bo były tak zżarte przez drewnojady w tym noga i jedno z siedzisk . Ostatnio spojrzałam na nie  ,, świeżym okiem " i stwierdziłam ,że może powstać z nich ławka wykorzystując większość w miarę zdrowych elementów .
Po pierwsze , trzeba je było wyszlifować i potraktować preparatem owadobójczym .
Potem przyszła kolej na klejenie , trzy oparcia sklejone razem , dla wzmocnienia dodałam po cztery kołki wzdłuż sklejenia boków krzeseł ...
Kolejny etap , klejenie nóg i listewek podstaw siedziska do oparć  oraz klejenie i łączenie dwóch bocznych siedzisk w jedną całość .Na koniec z cienkiej sklejki wycięłam kształt siedziska pod tapicerowanie . W tak surowym stanie dotarły do Sopotu ...
 na miejscu po konsultacjach z przyjaciółką co do  docelowego wyglądu ławki pomalowałam drewno bezbarwnym lakierem akrylowo wodnym .
Sklejka na nią pianka 2 cm i ocieplina odzieżowa , materiał ,  po tapicerowaniu przykręcone od dołu do  siedziska . Siedzisko można było wkleić na stałe na kołki , ale by w przyszłości łatwo zmienić tapicerkę jest przykręcone śrubami . W tym celu wcześniej nawierciłam otwory na śruby w listwach łączących nogi podstawy siedziska , łebki śrub schowane w drewnie tak by były niewidoczne .
No i stwierdziłam ,że tym  ,, świeżym okiem " to mogłam już dawno rzucić  ☺ bo z tej kupki trzech krzeseł w kawałkach wyszedł niezły mebelek ☺I ten kamień z serca wreszcie z wielkim  hukiem mi spadł ,że wywiązałam się z obietnicy danej przyjaciółce ,że coś z tym zrobię . Aniu dziękuję za cierpliwość ☺ ☺ ☺ !
Wiadomo jak Sopot to i całe trójmiasto do zwiedzania i może nawet o morze zahaczyłyśmy ☺ i gwóźdź programu Jarmark Dominikański ☺ nie mogłabym pominąć . Kilka drobiazgów oczywiście wpadło mi w ręce . Kto mnie zna , ten wie o mojej słabości do szklanych kloszy ,więc chyba nikogo nie zdziwi ,że trafienie na dwie stare podstawy do kloszy to była dla mnie gratka niebywała ☺
Stare lusterko w industrialnej formie , tak urocze w swej toporności ,że nie mogłam się oprzeć ☺

Talerz z ,, uszkami "  , no bo od jakiegoś czasu takie do serwowania potraw zbieram ☺
Kilka drobiazgów do kuchni ...

i coś do wykorzystania w przyszłości ,obudowa szklanej kuli ,może powstanie z niej świąteczna dekoracja . W salonie skończyłam już ozdabiać żyrandol kryształkami jakiś czas temu , więc zaczynam kompletować kryształki do jadalnianego żyrandola ☺
Wszystkich odwiedzających Jagodowy pozdrawiam serdecznie i do miłego !

12 lipca 2016

Warsztat część 2 .

W drugiej części warsztatowych opowieści główną rolę odgrywać będzie mobilny stół warsztatowy ☺. Taki mebel jest przydatny jak dla mnie z wielu powodów , po pierwsze można go przekulać w dowolne miejsce , nawet na zewnątrz , gdy stoi na środku warsztatu , można na nim pracować z każdej strony , co ułatwia nieraz pracę , a po zakończeniu prac przesunąć po prostu w kąt . Na dolnych poziomach mam sporo miejsca na wszelkie przydasie , co nie jest bez znaczenia , bo pomieszczenie nie jest powalających rozmiarów , więc każde miejsce przechowywania jest na wagę złota ☺
A wszystko zaczęło się od prostej podstawy stołu , która od kilku lat zalegała niewykorzystana , tak na marginesie to był nasz pierwszy stół zakupiony jeszcze w czasach blokowych ☺
Wyszlifowałam , pomalowałam na czarno i stwierdziłam ,że w takiej formie i przede wszystkim takiej wysokości mebel ( za niski by pracować przy nim na stojąco ) nie będzie praktyczny , trzeba było mu dodać kilka centymetrów i trochę obciążyć wagowo by był stabilniejszy .
Do zabudowania boków wykorzystałam stare drzwi , posiadam ich kilka sztuk ☺najwyższy czas było je wykorzystać , przycięte na wymiar tak by mieściły się między bocznymi nogami stołu . Oczywiście trzeba było je trochę oskrobać z kilku warstw olejnej farby , a że farba stara łuszczyła się  ,najszybciej usuwanie jej szło mi przy użyciu skrobaka i innych ostrych narzędzi ☺
Na koniec oszlifowałam , pozostawiając jednak trochę starej farby , tak przygotowane , zostały wklejone za pomocą kołków między boczne nogi stołu . Dodałam jeszcze po listwie w dłuższej części stołu by powstało podparcie na dodatkową półkę po środku .
Mebel przewrócony do góry nogami , by wkleić dolną półkę a do niej przyklejona  rama podstawy . Narożniki podstawy , nóżki musiały byś  trochę szersze niż nogi stołu , by można było do nich zamontować kółka z hamulcem .
Na koniec zamontowany górny blat i półka po środku  (blat i półki zamówione u stolarza )  ...
z boku dodałam reling kuchenny , miałam na stanie , wspomnienie kuchni blokowej ☺,ułatwia przemieszczanie mebla ☺
Nie mogłam się powstrzymać co by nie przyozdobić ,ale tak praktycznie ☺ na dłuższej krawędzi blatu wymalowałam miarę ☺
Pod oknem zamontowałam półki , kiedyś wisiały w kuchni ale zastąpiła je nadstawka  , na nich ,uzbierane w międzyczasie stare szufladki i pudełka  na drobnicę .
Zrobiłam też tablicę , właściwie to bazę już posiadałam ,  wycyganiłam od męża ☺ Miał w garażu jakąś staroć , plakat przyklejony na sklejce w ramie , trochę odświeżyłam ...
pomalowałam najpierw farbą magnetyczną a potem tablicową i mam dwa w jednym ☺
Po wielkich porządkach na samym początku prac nad warsztatem , zwolniło mi się miejsce w kącie za drzwiami w sam raz na przechowanie większych rzeczy czekających  na swoją kolej w odnawianiu , wielka szafa , stoliki nocne ,  kilka krzeseł i pełno drobnicy ☺macie wgląd co mam jeszcze do zrobienia a i tak nie wszystko tu upchnęłam ☺
A to drobne rzeczy które odświeżyłam lub zmieniły swoją funkcję , tak jak np. obudowa mojego starego pochłaniacza kuchennego ( z czasów blokowych , prehistorycznych zresztą ) , która teraz robi za stojak na listewki . Odwrócony do góry nogami , ma zamontowane kółka w podstawie , a na górze zrobiłam kratkę z listewek , by stające w niej deseczki , kantówki i listewki nie przewracały się . Metalowy pojemnik znaleziony na złomie oczyściłam porządnie z rdzy , zawoskowałam jedynie i teraz będzie służył za  kosz na śmieci , odświeżyłam też wygląd starego taboretu , kiedyś był cały w zgniłozielonej olejne farbie .
Druciany kosz też troszeczkę zmodyfikowałam , zamontowałam mu w podstawie okrągłą deskę z kółkami . Zostało jeszcze tylko jedno miejsce do zrobienia , czyli kącik z umywalką , nie wiem czy w najbliższym czasie znajdę na to czas , pewnie kiedyś jeszcze będzie malutka cześć trzecia warsztatowych opowieści ☺



To teraz przyznam się ,że stół warsztatowy wyszedł mi chyba za dobrze , aż szkoda ,że jak to w warsztacie pewnie go sponiewieram z czasem , gdybym tylko miała ciut większą kuchnię , od razu wstawiłabym mebel jako wyspę kuchenną ☺ ☺ ☺ 




Wszystkich odwiedzających Jagodowy pozdrawiam serdecznie i do miłego !

29 czerwca 2016

Karnisz do kompletu .

Od dawna chciałam zawiesić zasłonę miedzy jadalnią a salonem , a że ostatnio trafiłam na niedrogi cienki len w odpowiednim kolorze  na zasłonę , mogłam wreszcie zamysł zrealizować .
Jednak musiałam jeszcze zrobić karnisz do kompletu , takiego na którym już wiszą rolety na oknie w jadalni . O tym ja go zrobiłam można przeczytać i zerknąć TUTAJ .
Tym razem zrobiłam go trochę inaczej , do wsporników przykleiłam żeliwne rozetki za pomocą kleju  Den Braven , Mamut a w drewnianym drążku wywierciłam otwór na żeliwne groty . Drewniane elementy pomalowane ciemno popielatą farbą , na to po wyschnięciu cienka warstwa czarnej , na koniec przetarte papierem ściernym .

Okno  w jadalni przyozdobione niewielką ilością materiału w związku z tym uważam że ...
zasłona na granicy jadalni z salonem nie przytłacza nadmiarem materiału we wnętrzu ☺
Zmiana niewielka a nadaje przytulności , ameryki nie odkryłam , wiadomo od dawien dawna wszak ,że materiały ocieplają wnętrza .






Wszystkich odwiedzających Jagodowy pozdrawiam serdecznie i do miłego !
Related Posts with Thumbnails